niedziela, 17 czerwca 2018

Kolejne tankowanie i niższe spalanie

Można powiedzieć, że dużo jeżdżę samochodem. Codziennie pokonuję około 160 km. Dlatego raz w tygodniu muszę odwiedzić stację benzynową i kupić paliwo.

Przy okazji tankowania sprawdzam spalanie samochodu. Ostatnim razem komputer pokazał średnie spalanie na poziomie 5,1 litra/100 kilometrów. 

Spalanie hyundai i20 1,25 84KM

Po zatankowaniu "do odbicia pistoletu" okazało się, że obliczone spalanie wynosi 5,26 l / 100 km. Różnica nie jest zbyt duża, do przyjęcia.

Moim celem jest zejście poniżej 5 litrów na 100 km. Idealnie by było, gdybym osiągnął wynik na poziomie 4,5 litra / 100 km. 

Póki co samochód się dociera a spalanie spada. Myślę, że jak na liczniku pojawi się przebieg około 5000 km to spalanie będzie już na stałym poziomie.

Żeby samochód mało spalał, trzeba się postarać. Nie przekraczać prędkości 110 km/godzinę, przy podjazdach pod wzniesienie delikatnie odpuszczać pedał gazu i z głową korzystać z klimatyzacji. Może do celu przyjedziemy trochę później ale w baku zostanie nam dużo więcej paliwa. Kilka minut później, kilkanaście złotych taniej. 

Do eko-jazdy można przywyknąć. Z czasem wyuczone zachowania staną się nawykiem, który pozwoli na spore oszczędności. 

Ja miałem do wyboru zamontowanie do samochodu instalacji LPG albo opanowanie do perfekcji zasad eco-drivingu. Wybrałem to drugie rozwiązanie. Szkolenie w trakcie ale widzę, że idzie mi coraz lepiej.

Fiat Panda miał instalację LPG, spalał 8 litrów gazu na każde 100 km. Przy cenie 2 zł za litr gazu, za przejechanie każdych 100 km płaciłem 16 zł.

Hyundai na razie spala 5,2 litra benzyny. Przy cenie 5 zł za litr, koszt przejechania 100 km to 26 zł. Różnica to 10 zł.

Ale w przypadku instalacji LPG dochodzą koszty samej instalacji, corocznych przeglądów instalacji i rejestracyjne oraz, nie ma co ukrywać, nieco szybszego zużywania się elementów silnika, które w nowoczesnych silnikach są wykonane z bardzo delikatnych materiałów. 

W przypadku tego silnika byłby zapewne potrzebny dotrysk benzyny, który ogranicza zyski z montażu instalacji LPG, do samochód spalałby i benzynę i gaz.

Rocznie przejeżdżam około 40 000 km. Gdybym zamontował gaz, to na każdych 100 km oszczędzałbym około 10 zł, na 1000 km byłaby stówka, a rocznie mógłbym oszczędzić około 4000 złotych. To koszt instalacji. 

Ale, co roku musiałbym wydać 200 zł na przegląd rejestracyjny, drugie 200 zł na przegląd instalacji LPG, a z biegiem czasu musiałbym coraz więcej wymieniać w osprzęcie silnika (świece, kable zapłonowe itp.) Instalacja przy dobrych cenach LPG zwróciłaby się po około 1,5 - 2 latach. Tyle czasu daję sobie na naukę eco-drivingu. Jak za rok ceny paliw będą szaleć, to na nowo rozważę instalację LPG, póki co szlifuję zasady Eco-drivingu i uczę się jeździć tanio. 

piątek, 15 czerwca 2018

Panda to już historia

Ostatni wpis opublikowałem 3 lata temu. Chwaliłem się, że zamieniłem leciwą Mazdę na Fiata Pandę. Teraz przyszedł czas na kolejną zmianę. 

Wysłużonego Fiata z przebiegiem 270 000 km zamieniłem na nowego Hyundaia i20 z przebiegiem 3 km. Silnik benzynowy, 1,25 litra pojemności, 84 KM mocy.


W końcu mam samochód, którym jeżdżę od nowości i którym będę próbował osiągnąć deklarowane przez producenta spalanie.


W katalogu mamy następujące wartości spalania:

Cykl miejski - 6,6 litra / 100 km
Cykl pozamiejski - 4,2 litra / 100 km
Cykl mieszany - 5,1 litra / 100 km


Póki co samochód jest nowy i musi się dotrzeć. Zakładam, że spalanie będzie spadać i jak przejadę około 5000 km to ustali się na docelowym poziomie. 

Samochodem dojeżdżam codziennie do pracy - 170 km w obie strony. 80% trasy pokonuję jadąc po autostradzie. 

Przejechałem pierwsze 1000 km, spalanie jakie udało mi się "wykręcić" to 5,89 l/100 km.

Do zadeklarowanych przez producenta 5,1 l / 100 km jeszcze daleko.


Samochód dopiero poznaję, uczę się nim jeździć i mam nadzieję, że zejdę poniżej 5 litrów / 100 km.

Spalanie, wszystkie tankowania i historię samochodu rejestruję na autocentrum i dzięki temu mam porównanie spalania wskazywanego przez komputer pokładowy i obliczanego na podstawie ilości zatankowanego paliwa. Jak na razie różnice są kosmetyczne i komputer pokładowy wskazuje tyle ile wynika z tankowania.  

niedziela, 24 maja 2015

Była Mazda, jest Fiat Panda.

Po dość długiej przerwie, wracam na blog. Ponieważ nie lubię przepłacać, postanowiłem zminimalizować koszty dojazdów do pracy. A pokonuję codziennie co najmniej 100 km. 

Do tej pory jeździłem Mazdą 323f z 1997 roku, zasilaną gazem. Ale, że samochód ma już swoje lata i osiągnął pełnoletność, postanowiłem go zmienić na nowszy model. Cel był tylko jeden, obniżyć koszty podróżowania. 

Mazda nie spalała dużo. Miała silnik o pojemności 1,5 litra i jeździła na gaz. Średnie spalanie LPG to 7,97 litra. Średnia obliczona w okresie trzech lat.





Pełnoletnia Mazda została zamieniona na 11 lat młodszego fiata Pandę. Samochód oczywiście zasilany jest gazem. Chyba żaden inny samochód nie jeździ taniej. Poniżej przedstawiam aktualne spalanie małej Pandy.



Mam nadzieję, że małym fiacikiem będę podróżował jeszcze taniej i obniżę koszty podróżowania do minimum. Swoje sukcesy będę opisywał ma blogu.

Póki co jest 8,09 litra na 100 km, ale to obliczenia po jednym tylko wpisie w dzienniku kosztów, po jeździe autostradą, z prędkością nie raz w okolicy 140 km/h. Mam nadzieję, że od teraz będzie już tylko lepiej.